NPR

„Przewodnik dla grzeszników. Naturalne planowanie rodziny” – recenzja książki, która wiele zmienia

Przyznam, że zaczęłam czytać książkę Simchi Fisher „Przewodnik dla grzeszników. Naturalne planowanie rodziny” wydawnictwa W Drodze z entuzjastycznym nastawieniem… które szybko minęło. Jak to? Nie broni NPR ze wszystkich sił? „Podważa” zbawienny wpływ na relacje małżeńskie? Dzieli się swoją frustracją w tym temacie?

I to, co przeżyłam czytając właśnie tę pozycję książkową, to było najlepsze, co mogło mnie spotkać. A wiecie dlaczego?

Po pierwsze zrozumiałam – ja – fascynat kobiecej płodności!- że dla niektórych naprawdę nauczenie się zasad i dostosowanie do nich jest trudne. Serio! Uczę od wielu lat metody. Rozmawiam z wieloma małżeństwami. Ciągle jednak trudno mi było pojąć w czym leży trudność i dlaczego jedni z łatwością przyjmują tę wiedzę, a dla innych jest ona prawdziwym wyzwaniem. Simcha Fisher na wielu przykładach pokazuje jak podobna z zewnątrz sytuacja kilku par może mieć zupełnie inne konotacje i wzbudzać zupełnie różne emocje. Więc wszystko właśnie zależy od tych emocji, które pojawiają się w danej osobie, danej parze, danej rodzinie. A zrozumienie emocji potencjalnych klientów, to dla mnie klucz do sukcesu. Przecież właśnie tego oczekujecie od nauczyciela metody. Nie tylko ma przekazać zrozumiale fachową wiedzę, ale też wykazać się prawdziwą empatią do Was i Waszej sytuacji!

Po drugie jest to pierwsza książka, która w sensowny sposób rozstrzyga spór: co jest bardziej katolickie – NPR czy „pełne zaufanie do Boga” i oddanie płodności tylko w Jego ręce? Odpowiedź jest w sumie niesamowicie prosta… Zależy dla kogo 😉 Z każdym małżeństwem bowiem Bóg pracuje indywidualnie. Nie robi kursów grupowych tylko nad każdym pochyla się oddzielnie i właśnie jemu (im) proponuje najlepszą ścieżkę, by trafili w Jego ramiona. Muszę jednak przyznać, że ten rozdział jest po prostu genialny i warto przeczytać w jaki sposób autorka podejmuje ten temat. Nic więcej nie zdradzę!

Po trzecie nie jest to podręcznik. Większość książek dotyczących rozpoznawania płodności to podręczniki danej metody. Są też takie, które mówią o seksualności i jeden rozdział poświęcają metodom naturalnym. „Przewodnik dla grzeszników” jest gdzieś na styku tych dwóch rodzajów. Nie nauczysz się z niej wybranej metody, ale w sumie cała dotyczy zagadnień związanych z planowaniem rodziny.

I jeszcze jedno! Nie znajdziecie tu cukierkowych opisów i zachwytów nad łatwością korzystania z NPR. Za to znajdziecie konkretną odpowiedź na pytanie: czy warto iść tą drogą? Co ona wniesie i po co mam zadawać sobie trud?

SERDECZNIE ZACHĘCAM DO SIĘGNIĘCIA PO „PORADNIK DLA GRZESZNIKÓW”. Zarówno tych przekonanych w 100%, jak i tych noszących w sercu żale, czy wątpliwości… a najbardziej przeciwników, którzy za grzeszników się nie uważają… może dać wiele cennych przemyśleń 🙂

1 thought on “„Przewodnik dla grzeszników. Naturalne planowanie rodziny” – recenzja książki, która wiele zmienia

Comments are closed.