Rodzina

Tort dla Jezusa

Adwent z dzieckiem lub dziećmi to prawdziwe wyzwanie. Reklamy coraz natarczywiej kuszą nas, żebyśmy skupili się na prezentach i ozdobach. Tylko, czy to jest istotą ADWENTU? Na Kogo oczekujemy i jak tego nie przegapić? Przeczytaj garść pomysłów rodzica, któremu zależy na prawdziwym obchodzeniu Urodzin Pana Jezusa.

Tort

„Mamusiu, a kiedy będą Święta?”

„Boże Narodzenie?”

„Tak”

„W zimę”

„I co wtedy będzie?”

„Urodziny Pana Jezusa”

„Hurrra! Zrobimy tort dla Jezusa!

To autentyczna rozmowa z naszą 2,5 letnią córeczką. Ta właśnie rozmowa uświadomiła mi, że już taki mały szkrab bardzo świadomie może przeżywać oczekiwanie na Urodziny Zbawiciela. Oczywiście na tyle świadomie, na ile ja – mama (może to być też tata!) – mu w tym pomogę i na ile sama jestem świadoma na Kogo czekam.

Swoją drogą zrobienie prawdziwego tortu dla Jezusa, który uroczyście pokroimy w dniu Bożego Narodzenia może i dzieciom i nam uzmysłowić dla Kogo się gromadzimy i po co było tyle przygotowań.

Odliczamy

Powszechną propozycją, którą możemy znaleźć w każdym sklepie, jest kalendarz adwentowy. W tym roku chcę Was zaprosić do pewnego wysiłku. Nie idź do Biedronki, Lidla, ani Stokrotki. Nie tym razem. Tym razem zrób kalendarz adwentowy sam. Mogą to być kolorowe koperty zawieszone ozdobnymi klipsami na sznurku, albo budowla z pudełek po zapałkach… może być uszyty z kieszonkami z materiału… to jak będzie wyglądał zależy od Twojej pomysłowości i starań. Ale najważniejsze żebyś włożył w przygotowanie go Twoje serce. Wypełnij go także pomysłami, które pomogą całej rodzinie przygotować się do Świąt. Zamiast kupnych czekoladek włóż tam karteczki z różnymi zadaniami, które możecie razem zrobić. Przykłady? Proszę: „Wspólne pieczenie pierniczków”, „Dziś czytamy o Bożym Narodzeniu”, „Wspólne robienie bombek na choinkę”, „Malujemy szopkę – plakat na drzwi”, „Idziemy na wyprawę w poszukiwaniu kartek na życzenia”, „Wypisujemy kartki”.

4 świece

Adwent zawiera się w czterech niedzielach przygotowujących nas do nadejścia Pana. Dzieci, tak jak my wszyscy, potrzebują widzialnych znaków tego, co przeżywamy. Wieniec adwentowy może nam w tym pomóc. Najważniejsze w nim są cztery świece. Pierwszą zapalamy w pierwszą niedzielę adwentu. W kolejną płoną już dwie, później trzy i wreszcie wszystkie cztery. Blask tych czterech świec przy wieczornej, rodzinnej modlitwie wyraźnie będzie nam przypominał o tym jak blisko już czas Narodzenia Pana.

Światło na oświecenie

Wszyscy znamy zwyczaj chodzenia na roraty. Pewnie i w tym roku księża i katecheci będą zachęcali nasze dzieci do częstej obecności na mszach roratnich. Dzieci jednak najwięcej uczą się przez naśladowanie. Jeśli ja pójdę – pójdzie też moje dziecko. W każdym wieku. I to maleńkie i przedszkolne i szkolne… i nawet nastolatek (choć nie koniecznie już w tym roku). Lampion ze świecą nie jest tylko ładną oprawą tej mszy. On przypomina o bardzo konkretnej rzeczywistości. To Chrystus jest Światłem na oświecenie pogan. To On rozświetla mroki mojego grzechu. Opowiedz o tym dziecku. Już temu 2 letniemu i przygotujcie razem lampion. To małe dziecko może nie zna pojęcia grzechu, ale z pewnością możesz mu opowiedzieć o byciu dobrym i o tym, że nie jest to łatwe. Możesz powiedzieć, że wszyscy staramy się być coraz lepszymi i Jezus właśnie swoją łaską nam w tym pomaga. I ta łaska wlewa się w nas jak światło, które rozjaśnia ciemność. Dzieci w cudowny sposób są otwarte na całą rzeczywistość duchową i jeśli tylko zaczniesz im o niej opowiadać, to zadziwią Cię nie raz prostotą i trafnością swoich spostrzeżeń.

25 dni oczekiwania

W tym roku Adwent trwa 25 dni od I niedzieli do Wigilii Bożego Narodzenia. To z jednej strony długo, a z drugiej krótko. Zapraszam Cię, byś – Drogi Rodzicu – zaryzykował niezwykłe doświadczenie. Zaangażuj się w przygotowanie do nadejścia Pana i przygotuj do niego swoje dzieci. A 25 grudnia wspólnie cieszcie się z tego, że Zbawiciel przyszedł na ziemię. Jeśli włożysz swój wysiłek gwarantuję Ci, że te Święta będą naprawdę wyjątkowe.

Artykuł ukazał się w Gazetce Parafialnej „U św. Kazimierza”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *